Pierwszy tie-break i długo oczekiwane zwycięstwo w Kemerowie!
Mecz ogniowy w Kemerowie, w którym przeciwnicy dotarli do pierwszego w sezonie tie-breaka dla obu drużyn. A wszystko zaczęło się dość leniwie: właściciele pozwolili mi grać, goście nie chcieli z niego korzystać. Litwinow wybrał „prawą nogę”, w czołowej czwórce w ogóle nic nie wygraliśmy, regularnie i chętnie popełniał błędy przy zagrywce. Ale jakimś cudem to oni prowadzili, a potem po prostu utrzymałem się na powierzchni. Ale potem 17:17 właściciele się przełamali: na serwisy Kovalikowa udali się 22:17 – jest as, i Litwinow, który znowu zwolnił...


































