Chodźmy w górę
W pierwszym secie rywalki były wyraźnie zdenerwowane i popełniły wiele błędów – co nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wagę tego meczu dla obu drużyn. W pierwszej połowie lepiej wykorzystał środek siatki Slavi Kostadinov, a po uderzeniu Khlyakina w linię bramkową gospodarze zdobyli pierwszą poważną przewagę, 8:4. A potem zatracił się w prostocie, wydaje, szybowce Tkachenko: Rodichev nie dostosował tempa podania, Moiseev nie trafił w podanie do linii bazowej, Litwinow – wypada, 8:8.


































