W trybie samozachowawczym
Zaczęliśmy od razu od oglądania – Kolenkovsky odpadł, 1:0. Prawie od razu wzięli kolejnego, na szczęście gospodarze przyznali się do dotknięcia bloku, 2:1. Sosnowoboret nie przedstawił na siatce niczego nierozwiązywalnego, ale sami popełniliśmy błędy w meczach finałowych, i kiedy Paz i Szewliakow rozdzielili się w przestrzeni, Dynamo-LO objęło prowadzenie, 3:4.































