Uczmy się dalej na błędach
Na początku meczu przeciwnicy zamienili się kilkoma przełamaniami i dotarli łeb w łeb 10:11. Od tego wszystko się zaczęło – gospodarze nie serwowali dwa razy, i Awdoczenko zaczął zmiennie wybijać Surgutów z przyjęcia. W tym momencie nastąpił ważny psychologiczny remis 11:14, gdy Gazprom-Jugra dwukrotnie blokował dobijacze Dynamo-LO – z tylnej linii i w czwartej strefie, ale Sosnowoborzy wykonali świetną robotę w ubezpieczeniach, i Rodichev natknęli się na blok bez wyjścia. Następnie Awdoczenko jeszcze dwukrotnie decydował o wygranej po własnych serwisach., 11:17.
























