Lekcje jesienne
Dziś sezon próbnej reprezentacji Rosji zakończył się meczem z Tunezją 2019 rok. Wygranie Ligi Narodów i zdobycie biletu na Igrzyska Olimpijskie, zawiedliśmy na Euro i zorganizowaliśmy seminarium szkoleniowe dla młodzieży i weteranów na Mistrzostwach Świata. Kibice zobaczyli trzy różne zespoły: jeden był udany, drugi, zmodyfikowany, nie poradził sobie z własną niestabilnością i ze Słowenią, i trudno wskazać trzeci pełnoprawny zespół.
Łączy tylko jedno – nowy trener Tuomas Sammelvuo, tego lata przeszło długą drogę od jasnych nadziei i miedzianych rur do zimnego prysznica. W zasadzie,, zimny prysznic to przydatna procedura. To po prostu musi być widoczne, co utwardza, nie powoduje przeziębień.
I jeszcze jeden ważny czynnik: wentylatory, specjaliści, ludzie, podążając za rosyjską siatkówką, powinno być jasne, dokąd idziemy. Przepuścić straty, – nikt nie postawił sobie za cel zdobycia Pucharu Świata, – ale trzeba zrozumieć motywy. Dlaczego przez to przechodzimy??
zgaduję, że głównym minusem turnieju jest właśnie, co było niejasne. Zacznijmy od składu drużyny. Na rok przed igrzyskami trzeba to sprawdzić i zagrać, który ma potencjał, aby dostać się na igrzyska olimpijskie. Symulowaliśmy cudowną sytuację - nie ma Poletajewa i Michajłowa, nie Volkova i Klyuka, nie Kobzar i Butko – kto następny? Nie chcę nikogo osobiście urazić, ale są pytania.
A teraz o samej grze, do deklarowanego procesu zdobywania doświadczenia. Zespół naprawdę grał niemal od zera, i istnieje pewna podaż odpustów, które można było rozdawać po każdej grze. Ale niektórych lekcji trzeba się jeszcze nauczyć?
Pami?tajmy, co powiedział Sammelvuo po porażkach (Niektóre punkty zostały podkreślone przeze mnie – autora.).
Z Australii: „...Australijczycy pokazali grę, z którymi rosyjska drużyna ma trudności - SZYBKO kontratakowała. Musieliśmy zachować cierpliwość. Na początku meczu mieliśmy problemy z serwisem i podaniami. Drugi raz z rzędu weszliśmy na teren obiektu w takim stanie, w którym nie powinni. NIE tak zaczyna się mecze... Po pierwszym secie zaczęliśmy lepiej atakować, ale ogólnie rzecz biorąc, nauczyliśmy się DUŻEJ LEKCJI.”.
przypomina?, że pierwszą „wielką lekcję” odrobiliśmy dzień wcześniej, odbicia w dogrywce z Kanadą.
Z Brazylii: „Po pierwszym secie była to gra momentów. W dwóch kolejnych meczach mieliśmy SZANSY, ALE NIE UŻYWALIŚMY ICH. Brazylia to zespół, który bardzo dobrze służy, było dla nas TRUDNE. WYNIEŚMY DOBRE RZECZY Z TEGO MECZU. Poprawiliśmy niektóre elementy i dobrze serwowaliśmy. Musimy myśleć o grze, i nie tylko o wynik. Nie wystarczy grać „całkiem nieźle”.. Trzeba być lepszym, niż twój przeciwnik, wygrać".
Z Polski: "Myśleć, graliśmy dobrze, szczególnie w ataku. Oczywi?cie, były bale, który można było rozegrać inaczej. Cały czas byliśmy w stanie nadrobić zaległości. Jest to jeden z powodów, dlaczego popełniliśmy wiele BŁĘDÓW w serwowaniu - próbowaliśmy podejmować ryzyko. Zawsze ciekawie jest grać z tak wytrenowanym taktycznie zawodnikiem, dobry zespół serwujący. Ciesz?, że nasi młodzi chłopcy doskonalą się”.
Z Japonii: „Przeciwnik był lepszy w siatkówce... Japończycy wyciągnęli dziś dużo piłek w obronie, byli lepsi w serwowaniu, recepcyjny. I znowu POPEŁNILIŚMY BŁĘDY, które były tam przez kilka setów. Najważniejsze jednak, że nie mogliśmy tak przegrać w czwartym secie.. To niemożliwe, To NIE jest możliwe. To nie jest normalna rzecz. Stan fizyczny jest w porządku. Problemem jest, że się poddaliśmy”.
Z Argentyny: „Zawsze mamy problemy z zespołami, którzy grają SZYBCIEJ i technicznie, w innym tempie... POPEŁNILIŚMY BŁĘDY ze względu na ich dobry serwis i wysoki blok. Motywacja odgrywa dużą rolę. Brakowało nam jej dzisiaj, a dobre przyjęcie i serwisy przeciwnika uniemożliwiły nam grę..
Z USA: „Amerykanie dobrze służyli i dobrze przyjęli… Nie mogliśmy ich zatrzymać. MIALIŚMY SZANSĘ, ALE NIE UŻYWALIŚMY ICH. Chęć dania z siebie wszystkiego po dziesięciu meczach staje się trudna”..
wi?c, krótko podsumowując: mieliśmy szanse, ale błędów było więcej, trudności i problemy. Rywale są szybsi i lepsi w podstawowych elementach. Tak w?a?ciwie, to oni „nie pozwolili nam się bawić”. A jeśli z pierwszych porażek wyciągnęliśmy „duże lekcje” i wyciągnęliśmy „dobre rzeczy”, potem pod koniec wyraźnie widać problemy z motywacją.
Żadnych wielkich lekcji, żadnych dobrych rzeczy, z wyjątkiem ostatecznej porażki Tunezji.
Wiele pytań i niejasnych punktów: i przez osobowości, oraz przez wzrosty motywacji, i na temat prowadzenia gry. Najważniejsze jest to, dlaczego reprezentacja Rosji doznała światła, nazwijmy to tak, upokorzenie? Jakie gadżety czekają na wyjściu?, z wyjątkiem zabitego morale?
Ale wciąż jest jedna potencjalna „bułka”. Young, utalentowany, ale wciąż niedoświadczony trener Sammelvuo zajadał to przeżycie ogromną łyżką. W pewnym momencie, wydaje, trochę pływałem. Przeoczyłem coś ważnego. Liczyłem na jednego, i otrzymawszy kolejny, Nie znalazłem sposobu na szybkie wyeliminowanie wycieku, podejmować właściwe decyzje. mo?e, gdzieś rozegrałem to bezpiecznie, nie podjął ryzyka. mo?e, что правильных решений и не было в создавшейся ситуации – тогда нужно отматывать назад и смотреть, что запустило процесс. W ka?dym razie, тот самый большой урок – он был для главного тренера.
Doskonała szkoła trenerska dla Sammelvuo kosztem lekkiego upokorzenia dla zespołu. Teraz Tuomas ma dwie możliwości. Lub przetraw to doświadczenie i przekształć je w swoje własne, w tym psychiczne, wzrostu gospodarczego – a wtedy będziemy z wdzięcznością wspominać ten Puchar Świata. Albo w niedalekiej przyszłości – a czas ucieka – doczekamy się kolejnej reinkarnacji Włodzimierza Alekno w roli zbawiciela Ojczyzny. Inne opcje, wydaje, nie.
I to jest główna lekcja dla nas wszystkich.
























