CO TO BYŁO
Zwykle mówią, że zwycięstwo ma wielu ojców, jedyna porażka jest sierotą. Odwrotna sytuacja miała miejsce na Mistrzostwach Europy: seria „sierocych” zwycięstw i jedna porażka, kt?ry, w rzeczywistości, wielu rodziców.
Pierwsza warstwa to warstwa gamingowa
Przegraliśmy w siatkówce, a nie w promocji NATO na Wschodzie lub kto bardziej kocha swoją ojczyznę. To jest gra, w którym istotne są dwa aspekty: wykonywać określone czynności na wysokim poziomie wydajności i robić to konsekwentnie, z minimalną ilością wad. Graj bez błędów, ale słaby - nie działa. Graj mocno, ale z dużą ilością wad - działa, ale nie z każdym. Nasza drużyna dotarła do ćwierćfinału, potykając się, ale bez upadku. Utracona koncentracja, dał inicjatywę, tracił sety z wyraźnie słabszymi przeciwnikami. Kanał nie poleciał, odbiór był kiepski, nie zrobił wrażenia na spoiwach.
Nic, nic, – uspokajali się fani, tutaj dochodzimy do play-offów, pokażemy Ci tam. Tam siatkówka dopiero się zaczyna. przebieg walki mógł potoczyć się inaczej, ta siatkówka, w którą reprezentacja Rosji gra tu i teraz, jest tym, czym jest. Już pierwszy poważny test - a błędy i błędne obliczenia nie były nam już wybaczane.
?e, Słoweńcy stworzyli cudowny mecz, brak słów. Tylko ten przypadek, gdy wysoki poziom wykonania pokrywa się z minimalną liczbą wad. Ale jeśli Rosjanie rozwiążą przynajmniej część swoich problemów, wynik mógł być inny. Ale znowu – pasza nie leci, marne przyjęcie, rozgrywający nie robią wrażenia... Przy takiej jakości gry łapanie w Lublanie przeciwko takiej Słowenii i takim kibicom było czymś, mo?e, Nic. Jeśli chodzi o rozgrywkę, przegraliśmy naturalnie, choć szkoda – wszak za pięcioletnimi Słoweńcami nie stoi nikt, w rzeczywisto?ci, nie, i sami wydają takie gry co kilka lat.
Druga warstwa ma charakter organizacyjny.
Dlaczego jakość gry powaliła obie nogi?? Skąd wzięło się to całe małżeństwo?? Wszystko pochodzi z mojej głowy. Oczywi?cie, każdy zawodnik i trener powie – przygotowywaliśmy się, dostrojony, wypróbowany. Ale rzecz w tym, że, co nie zadziałało. M?wi?, że jeszcze trudniej jest grać przed własną trybuną – ciężar odpowiedzialności jest większy. Słoweńcy zdobyli dziesięć punktów. Baliśmy się czegoś? Trybuna? nieprawdopodobne. Zwykle po prostu zaczynają od tego samego Wołkowa, i tutaj Dmitry nie wyglądał jak on sam. Wypalony? Wpadł w funkcjonalną dziurę? Ani jedno, ani drugie nie powinno istnieć z definicji., w przeciwnym razie sztab trenerski marnuje chleb. Co wtedy? „To nie dzień Beckhama”?
Odważę się zgadywać, że jeden z powodów jest znany, ponieważ przeżyliśmy już coś podobnego. Pamiętać, co wydarzyło się rok temu. Pod wieloma względami zespół eksperymentalny wygrywa Ligę Narodów. Potem dołącza do niej grupa znakomitych i wypoczętych weteranów – i na Pucharze Świata ponieśliśmy porażkę. Wielu graczy zauważyło to, że atmosfera w zespole gdzieś zniknęła, co bardzo mnie uszczęśliwiło w Lidze Narodów. Chemia w zespole zniknęła, jakość gry spadła. I wygląda na to, że nikt nie jest osobiście winien, ale tak właśnie się stało.
Teraz nadepnęliśmy na dokładnie te same grabie. Znalazłszy przepis na sukces w Lidze Narodów, główny trener (świadomie czy wymuszone, to inna kwestia) zaczął to zmieniać, testowanie nowych składników. Przeszliśmy selekcję olimpijską – i dzięki Bogu, ale nawet wtedy, początek sierpnia, zaczęły pojawiać się pytania: i kto jest główną przekątną? I główne spoiwo? Co jest w centrum?
Wszystkie te pytania pozostają w kontekście Mistrzostw Europy. Pytano o to przez cały turniej. Wydawało się, Sammelvuo nadal czegoś szuka, Ale czy to właściwe miejsce i czas na poszukiwania – Mistrzostwa Europy?
Krótko mówiąc: szukał i znalazł w Lidze Narodów, Po to właśnie istnieją te konkursy. Ale potem byłem zmuszony przepłukać samochód i straciłem równowagę, jeśli nie zarządzanie. Mocniejszy silnik zwiększa obciążenie przekładni, potrzebne są inne tarcze hamulcowe - można wymyślić dowolne analogie i alegorie. Faktem jest, że poprzednie ustawienia zniknęły. Ale nowe nie zadziałały.
Trzecia warstwa jest mentalna.
o tom, jak i jak duży wpływ, i czy przejście głównego trenera z klubu do klubu w ogóle wpłynęło na wynik reprezentacji – nie dowiemy się, na pewno, nigdy. Gracze nadal muszą grać, trener musi jeszcze trenować. Ale oczywiście, osad ten mógł równie dobrze zostać osadzony, nawet jeśli nie ma problemów zewnętrznych. tutaj, Wyobrażać sobie, Tuomas wydaje polecenia temu samemu Kobzarowi i Poletaevowi, robią, ale, jak to si? m?wi, bezduszny. A kto odczuje tę mikroskopijną różnicę?? Ale niektóre wątki są zerwane, nie umiesz szyć. Ale jest też Klyuka, który nie został tak po prostu wyrwany z Pochodni w ich ramionach, ale go nie zabrali, jest Jakowlew, kogo zabrano - w ogóle, małe rzeczy, wydaje, w skali utrzymania honoru kraju. Ale małe rzeczy, jak wiemy, nie zdarza się na tym poziomie. Ta mikroskopijna różnica mogła odegrać pewną rolę.
Wciąż ja, przyzna?, Byłem trochę zaskoczony tymi wszystkimi wywiadami z graczami, dane w luźnej formie na abstrakcyjne tematy - w środku mistrzostw kontynentalnych. Czytanie było interesujące, brak słów! Ale wiem to od siebie, ten jakikolwiek wywiad, nawet jeśli później będzie to wyglądało na zwyczajną rozmowę (co świadczy o dobrej pracy dziennikarza), nawet jeśli to taka rozmowa, zawsze – dość poważne obciążenie psychiczne także dla ankietera, i dla rozmówcy. Po prostu porozmawiaj z przyjacielem przez godzinę, nie zatrzymując się na żadnym temacie - wtedy poczujesz lekką dewastację. Niech Bóg będzie z nimi, z dziennikarzami, to ich praca. Ale dla sportowca - nie podczas wakacji, nie po zakończeniu turnieju, i bezpośrednio w konkursie, nawet w dzień wolny, wydał swoje środki, że prawie każdy klub Super League pięć czy siedem lat temu był w stanie spokojnie pozyskać bardzo wysokiej klasy obcokrajowców, obcy...
Byłby wynik – żadnych pytań, praktyka działa, ponowne uruchomienie jest przydatne i tak dalej. Ale nie ma rezultatu - i pojawiają się pytania. W temacie koncentracji, przede wszystkim.
A sam Tuomas – cóż, po co udzielać na ten temat wywiadu, że „Mieszkam w tunelu i nic dookoła nie widzę, z wyjątkiem następnego meczu”? Ale w tym samym czasie spotkałem dziennikarza? Sam fakt przeprowadzenia wywiadu zaprzecza istnieniu świadomości tunelowej, nastawiony na konkretny rezultat. To już, podoba ci się to czy nie, budowanie wizerunku, to byłby PR. A jeśli myślisz o PR i wizerunku, wtedy, wi?c, skręcił lekko w niewłaściwy tunel.
Kto jest winny i co robić?
Wszyscy są winni i nikt nie jest niewinny. pamiętam, jak Gazprom-Jugra wyeliminował Kuzbass z play-offów w 2017 roku, przegrywając pierwszy mecz i wygrywając dwa pozostałe. pamiętam, jak zdezorientowany był Sammelvuo po trzecim meczu w Kemerowie. On ma, wydaje, nawet ręce mi się trzęsły. I co stało się później? Dwa lata później zdobył mistrzostwo Rosji. Więc nie przejmuj się. Rok później – igrzyska olimpijskie. Daje do myślenia - morze. Coś do pracy.
Sammelvuo musi uwierzyć w siebie, i nie naginaj się do okoliczności, czymkolwiek one są. Tylko w ten sposób może sprawić, że gracze uwierzą w siebie. Gracze muszą zrozumieć, że możliwe jest wygranie igrzysk olimpijskich, po prostu zapominając o wszystkim innym. Świadomość tunelu, ?e. Jak oni to zrobili 2012 Tyetyukhin, Wołkow i spółka.
Federacja musi słuchać, wysłuchaj i pomóż.
No cóż, wciąż mamy Puchar Świata, gdzie możesz już zacząć wypróbowywać kogoś w ostatecznej grze, oprócz Klyuki i Wołkowa. Kandydatów jest niewielu, ale w ogóle ich nie będzie (jak w meczu ze Słowenią), jeśli nie pozwolisz rezerwie zdobyć bezpośredniego doświadczenia bojowego.
Generalnie nie doszło do żadnej tragedii, wynik jest raczej naturalny. Jest czas i szansa, aby naprawić sytuację, wszyscy muszą się po prostu zapiąć pasy i pracować, i nie tracić sił w poszukiwaniu ekstremum.
























