Jenisej się nie zamknął
Gazprom-Ugra potrzebowała dużo czasu, aby obudzić się na miejscu, a kiedy się obudziłem, było już za późno. W pierwszym meczu gospodarze popełnili aż siedem błędów serwisowych, dzięki doskonałemu przyjęciu nie miał problemów z oddaniem piłki do dalszych prób zrobienia różnicy. A różnica wyszła w dużej mierze „dzięki” błędom Kirilla Ursowa w siatce – cztery razy nie udało mu się trafić do domu czytaj wi?cej »


































