Zwycięstwo, po czym trzeba dużo pracować
A na własnym stadionie mieszkańcy Yugry pokonali do sucha drużynę Ufy, powtórzy wyjazdowy sukces z pierwszej rundy. Debiut meczu okazał się obfity w wzajemne mariaże podczas serwisu, w tej atmosferze zdecydował Aleksander Kostadinow - atakiem i asem, a także Kukliński ze skuteczną zniżką w przedłużającym się losowaniu, 5:2. Blok wyrównał sytuację dla tego samego Kuklińskiego, 6:5, a potem rywale dotrzymywali kroku, od czasu do czasu wymieniając przerwy. W tym samym czasie mieszkańcy Jugry w dalszym ciągu grzeszyli, służąc, zgromadziwszy na koniec aż dziewięć błędów z tej kategorii (20:20 po golu Aleksandara Kostadinowa).


































